Nasze początki to 2011 rok, kiedy kończyliśmy budować nasz DOM...na wsi. Spełniliśmy swoje marzenie bycia bliżej otaczającej nas przyrody. Mąż spłodził Syna, zbudował dom, posadził drzewo i dojrzał do podjecia decyzji, że czas na psa, bo że ma być pies w domu nie podlegało dyskusji!!! Mąż chciał małego-mniej kłopotliwego. Ja, że musi być duży, rodzinny i ma być Terierem. Zaczeły się poszukiwania w internecie...i troszke to trwało...aż znalazłam dużego, czarnego, wogóle nie znanego, a tym bardziej widzianego-Czarnego Teriera Rosyjskiego. Zaczeliśmy zgłębiać wiedzę o Tej rasie i im więcej wiedzieliśmy-tym bardziej chcieliśmy Go mieć! Jarka urzekło pochodzenie i mądrość; mnie wygląd, inteligencja, poteżny potencjał wychowawczy i zrownoważony charakter. We wrześniu 2011 roku trafiła do nas NIRVANA Alfa Amal. I tak to sie zaczyna moja i mojej Rodziny przygoda z Czarnym Terierem Rosyjskim. Potwierdzeniem mojego słusznego dla nas wyboru rasy było przejście z Nirvaną pozytywnego szkolenia, które pokazało mi ogrom możliwości jakie możemy razem zrealizować! I Ona i Ja! Rozpoczełam intensywne szkolenie wychowawcze i wystawowe...a potem też i groomerskie. Ona sie uczyła...uczyłam sie Ja...i mogłyśmy coraz więcej i więcej. Jesienią 2012 roku założyłam Hodowlę Czarnego Teriera Rosyjskiego pod nazwą "Z Sząbrukowego Lasu" nr FCI 6375/S i stwierdziłam, że mam niedosyt, że chce jeszcze większego psa! Że czas na kolejne wyzwanie- w grudniu 2012 roku dołączył do naszej Sząbrukowej Rodziny pies-MEZCAL z Norblińskiej Doliny.
We wrześniu 2014 roku urodził się drugi miot w Hodowli i zdecydowałam, że w domu zostanie córka naszej Nirci MANFREDA z Sząbrukowego Lasu.

Celem hodowli jest: rozpowszechnienie rasy na rejon Północno-Wschodni Polski; praca nad rozwojem fizycznym i psychicznym zgodnym ze wzorcem rasy. Jesteśmy jedną z najmłodszych Hodowli w Polsce i naszą ambicją jest dążenie bycia jedną z najlepszych. Codzienna praca z psami: wystawowa, groomerska i wychowawcza oraz nasze osiągnięcia dają nam podstawę sądzić, że rozwijamy się w słusznym kierunku.

Końcówka roku 2014-tego jest też początkiem mojej współpracy z Fundacją Czernysz w Potrzebie. zajmującej się porzuconymi Czarnymi Terierami Rosyjskimi.